Małe #coolstory na temat #motoryzacja i #bmw, a nawet #prawilnebmw ;)

Właśnie byłem z kolegą na przeglądzie jego samochodu, BMW E39 530d, 2002 rocznik, przebieg 277 tys. Pojechaliśmy do zaprzyjaźnionego diagnosty żeby sprawdził bardzo dokładnie, bo kolegę czeka dłuższa podróż i chciał się upewnić, że wszystko jest na tip top w porządku.

Efekt badania: jedyny minus to tylny prawy amortyzator, na którym wyszło 49% (drugi
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jamtojest: Miałem Opla Vectre 96r., w której wymieniałem amortyzatory i tuleje na wahaczach po 210 000, przy czym nie wiem czy przebieg był prawdziwy. Oczywiście amortyzatory były oryginalne. Teraz mam Opla Omege z 97 roku z 324 000 przebiegu i z tyłu są oryginalne amortyzatory. Przy czym jeden już kwalifikuje się do wymiany. Także większość starszych aut z klasy premium jest na podobnym poziomie jeśli chodzi o jakość :P

Poza
  • Odpowiedz
@jamtojest: do e39 były fabryczne ringi? nawet nie wiedziałem.

@Fajrantboy: ogólnie to fabryczne ringi działają u mnie (e87 2008r.) w fajny sposób - mają różne stopnie jasności w zależności od funkcji (światła dzienne, postojówki, światła powitania, albo jak świeci ksenon). tylko trzeba mieć ksenony i czujnik zmierzchu.
  • Odpowiedz
Kolejne wołanie o pomoc na wykopalisku, bo ukradli samochód. Oczywiście współczuję, ale jednocześnie muszę zauważyć, że ludzie chyba nie rozumieją jednej bardzo ważnej rzeczy: jeżeli masz samochód z grupy VAG, parkujesz pod chmurką i nie dołożyłeś żadnego dodatkowego zabezpieczenie (choćby głupiego pstryczka na zapłonie przy stacyjce albo bearlock'a), to złodziej prędzej czy później odjedzie twoim samochodem jak swoim.

Takie auta kradnie się w 60 sekund. Drzwi otwiera się wytrychem, który nie niszczy
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mattcabb: Co do spoilera, kumplowi ukradli kiedyś auto we #wroclaw , notabene passata b4 ( kupę lat temu to było ), po dwóch tygodniach auto wypatrzył patrol prewencji na jednej z wrocławskich (!) ulic, UWAGA : wciąż na tych samych blachach! Okazało się, że zwinęli go 2 młode łebki, co to chcieli sobie nim pojeździć. Tak więc i takie historie się zdarzają.
  • Odpowiedz
bo czasem awaria najlepiej zabezpiecza przed kradzieżą


@mattcabb: Przypomniałeś mi zamierzchłe czasy, kiedy to jeździło się jeszcze maluchami:

Kuzyn wstał rano i patrzy przez okno - jakiś debil zostawił Malucha na środku skrzyżowania na awaryjnych. Wyszedł z domu, okazało się, że to jego auto - wyszło na to, że nocą złodziej chciał zapieprzyć auto spod domu, ale ledwo wyjechał na ulicę, to jakaś-tam-część-napędu się urwała, więc zostawił go i włączył
  • Odpowiedz
@Argilla: Pomyliłem wpisy, myślałem że jestem w wątku dotyczącym kotów brytyjskich. Ale wstyd. Tak to jest jak się siedzi na mirko od 6 rano w pracy bez przerwy. Oczywiście, że ragdoll jest rasą amerykańską.
  • Odpowiedz