Nie wiem czy to akurat #coolstory ale nosi mnie by napisać o tym dokładniej. Siedziałem przy komputerze gdy nagle słyszę pukanie do okna i bym wybiegł na dwór. Tam słyszę przerażający szum, hałas, wydawało mi się, że to helikoptery przelatują, ale zza lasu, który jest jakieś 1km ode mnie widzę ogromne płomienie. Pobiegałem do domu po telefon by zadzwonić pod 112. Czekałem około 30-45 sekund na odpowiedź centrali, po czym
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pan_kebab: jak stałem i obserwowałem to widziałem jak dość nowy dom zaczynał się palić. Najpierw dach się dymił, a po godzinie nie było niczego. Jutro może rano przejadę się i porobię zdjęcia jeśli będzie możliwość podjechać bliżej. Dziś się bałem i zresztą policja nie pozwalała się zbliżać. Ale z tej odległości jak stałem czułem ciepło na twarzy. Ciekawe co było tam. Straż pożarna to naprawdę odważni ludzie. Nie wiem czy
  • Odpowiedz
@Zarov: Eh, p--------e. Aż mi głupio, bo już chciałem swoje gorzkie żale pisać na wykopie (bo kilka spraw mi 'nie poszło' i to tak kilka na raz), a tu właśnie takie coś zobaczyłem... Ludzką tragedię, prawdziwą, kiedy traci się dobytek życia. I czasami też życie. Smutne.
  • Odpowiedz
#takietam #pozar #poznan #dabrowka człowiek wychodzi z psem na chwilę na dwór i po 100 metrach leci sprintem do domu po telefon, bo 6 wiat garażowych z samochodami stoi w płomieniach. Co ta moja Dąbrówka to ja nawet nie. Na szczęście już ktoś zgłosił. I tak z 10 min zrobiła sie ponad godzina, bo jeszcze tata karetką przyjechał to sobie pogagałem. Tak na zakończenie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach