Ostatnio rozmawiając ze znajomą stwierdziłem ze moje słuchanie muzyki staję się bezuczuciowe. Rozkładam zbyt wiele na czynniki pierwsze i właściwie przy każdym materiale jestem krytycznie nastawiony. Szukam zła, martwych patentów, słabych zagrywek ewentualnie nudy i regularności. Właściwie cokolwiek słucham wzbudza we mnie chwilową radość lub jakieś odruchy. To smutne, zarazem pokazuje jak blisko dna się znajduję.
Ostatnio @kwiatencja była świadkiem kiedy pierwszy raz na żywo usłyszałem Despacito. Utwór który drazni i
Ostatnio @kwiatencja była świadkiem kiedy pierwszy raz na żywo usłyszałem Despacito. Utwór który drazni i





























@Apollo_Vermouth: wew lad