Od kwadransu próbuję znaleźć tytuł filmu bądź serialu, a dokładniej konkretną scenę, ale na próżno i już mnie szlag trafia.
Zarys sceny: cmentarz, ponury jesienny dzień, mężczyzna i kobietą chodzą od grobu do grobu. Spisują imiona, nazwiska i daty urodzenia. Pada również kwestia, że "resztę peselu się dopisze". Kobieta jest zniesmaczona, a z drugiej strony jakby śmieje się z tego, co wywołuje u niej płacz. Mężczyzna nie zgorszony kontynuuje dyktowanie i żartuje sytuacyjnie


























