Grzegorz Uzdański

Juliusz Słowacki, Shopping

W sobotę jeżdżę do Złotych Tarasów
Oglądać sklepy – to dobre na smutek!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem mam takie spontaniczne przypływy weny.
Oto efekt dzisiejszego takiego przypływu połączonego z kiepską pogodą i wcale nie lepszym nastrojem:

szaro, brzydko, źle i ciemno

z tyłu głowy rodzi się pytanie:

czy ze światem coś nie tak,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odeszły wody, zimny, rytualny kamień
Pokrywa się juchą, a las obnaża lament
Lodowate jęki już nie z tak niewinnych ust
Nastał czas udręki, bo pierw wypływa żółć

A potem z pomiędzy ud, ćmy lepione bólem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ruszamy w życie nie znając jego topografii
Czasem trafi się na znaki, które mogą wskazać kurs
By jak Toni Kurz nie zawisnąć w ścianie
Eiger Nordwand, to chwila na zastanawianie
Bo różne są drogi a dla niepoznaki
Szlaki oznaczone są panoptikum barw
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem z upływającej wody
z liści które drżą
trącane dźwiękiem wiatru
przelatującego pośpiesznie

jestem z wieczoru
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Majtki i skarpety
Na wietrze stargane
Huraganem jesiennym
Wilgną na trawie spoconej
Październikowom rosom
Niczym zwłoki jeża
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach