Śniło mi się, że nastąpił niezapowiedziany koniec świata i Janusz Piechociński miał walczyć z szatanem o dusze Polaków. No i szatan, wielki, czerwony, napakowany - w lewym narożniku, a Janusz Piechocinski - w prawym. Szatan atakuje, a Piechociński tylko się ledwo rusza w bok, i naciska lekko stopą deski ringu, bo wie, że korniki mają czas lęgowy właśnie teraz, a delikatne myzianie ich starymi tenisowkami marki Stomil, produkowanymi na eksport do krajów
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@CipakKrulRzycia: chciałem być śmieszny I napisałem z kubka. Dopiero później zobaczyłem, że sam już to napisałeś więc mój suchar stał się bezuzytecznym sucharem
  • Odpowiedz
@CipakKrulRzycia:
on dobrze wie dlaczego tak się stało, ceny nawozów poszły bardzo do góry
w przyszłym roku żywność razy dwa i będzie jej mało, przypomnij sobie o moim wpisie za rok
wcale nie żartuję
  • Odpowiedz