bądź mną, anon lvl 26
masz karnecik na mecze lokalnej ekstraklasowej drużyny, chodzisz na sektor piknikowy, żeby napić się c-------o piwa, zjeść kiełbasę i prowadzić z sektorowymi tubylcami dysputy na temat poziomu gry
czas na mecz z lokalnym rywalem, sławetne derby
kupiłeś piwerko i kiełbasę i sprawdzasz czy aby jest szansa że nowy nabytek z drugiej ligi słowackiej wyleczył kontuzję i dzisiaj zagra
pierwszy gwizdek
gangusy które nie zmieściły się na swoim gangusowskim sektorze stoją na





























W sumie zawsze jakaś metoda, chyba sprawdzę