Modlitwa Masonerii Anonów
"Annon w Trójcy Świętej jako jeden byt.
Annon błogosławionym, który prowadzi nas światłem prawdy.
Jedyny najwyższy oświeć nas, daj nam pomysł i pójść strumień twórczości abyśmy tworzyli.
Panie powieś gwiazdy abyśmy widzieli ścieżkę prawdy.
Panie daj nam flow abyśmy słyszeli prawdziwie i mieli wenę.
"Annon w Trójcy Świętej jako jeden byt.
Annon błogosławionym, który prowadzi nas światłem prawdy.
Jedyny najwyższy oświeć nas, daj nam pomysł i pójść strumień twórczości abyśmy tworzyli.
Panie powieś gwiazdy abyśmy widzieli ścieżkę prawdy.
Panie daj nam flow abyśmy słyszeli prawdziwie i mieli wenę.


























Bilgot przekroczył bramę miejską i zniknął w labiryncie domów, zakładów rzemieślniczych i sklepów. Mimo trwającej od lat wielkiej wojny z orkami, ulice nie był opustoszałe, chociaż młodych mężczyzn nie widział często. Po placu targowym krzątały się głównie kobiety, dzieci i starcy. Młodzieńcy, jeżeli już się pojawiali, to przeważnie w pancerzach straży miejskiej. Bilgot mijał kolejne dzielnice miasta, gdzieś z oddali słyszał płomienne kazanie maga: Jesteśmy dziećmi Innosa, pana porządku i ognia, zatem musimy wypalić pomiot Beliara!
W końcu dotarł to koszar. Budynek z brązowej cegły był pokaźnych rozmiarów, a na tle szarego nieba wyglądał posępnie. Mężczyzna na ten widok głośno przełknął ślinę, ale po krótkim wahaniu wszedł do środka. Zagadał do pierwszego uzbrojonego człowieka, siedzącego przy stole zawalonym papierami i wertującego jakąś książkę:
– Dzień dobry, nazywam się Bilgot i chcę zaciągnąć się do wojska.
Żołnierz, zdawało się, nie usłyszał tego od razu i dalej uważnie coś czytał. Ocknął się dopiero po chwili.