Witajcie. Takie krótkie pytanie o miejsca parkingowe przy np. ulicy. Dowiedziałem się, że gdy np jestem niepełnosprawny to można takie miejsce uzyskać. Ok.
Pytanie zatem co staje się z takim miejscem gdy umrę?Rodzina powinna to zgłosić? Oczywiście nie jest to "moje" miejsce i gdy ktoś tam stanie z plakietką to ok. Pytanie co potem.
Na mojej ulicy są trzy takie miejsca. Obecnie nie używane. Nieraz tam postawią jakiś kontener, ktoś na "szybko"postawi
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co z miejscem parkingowym dla niepełnosprawnych gdy osoba wnioskująca umrze.


@LaHamTen: chyba nic. Miejsce nie jest przypisane do konkretnej osoby, i po prostu jest miejscem dla niepełnosprawnego tak samo jak było. Podobnie jak nic się nie działo jak na tym miejscu zaparkował inny niepełnosprawny niż ten co wnioskował
  • Odpowiedz
@Monochrome_Man: A4 cabrio moje marzenie, co prawie kupiłem, ale dach tekstylny przeciekał, a skóra w środku jak po tsunami. W ogłoszeniu tylko 2 zdjęcia. Jeszcze taki chamski tekst do poprawek. Mega zaniedbany był i odpuściłem. Pojechałem go obejrzeć rowerem, 10 km i w sumie dla zdrowia miła wyprawa, nie wydałem ani zeta na taki wyjazd, ale gość co go wystawiał, wstydu nie miał, bo tak brudnego auta nie widziałem dawno.
  • Odpowiedz
@panpegin: skoro nie parkowaleś to odpisz że nie parkowałeś bo nigdy nie byleś w berlinie, i na nich leży aby udowdnić ci winę, niech prześlą zdjęcie twojego samochodu.
  • Odpowiedz