Chiny zabierają pandy z Japonii. Bardzo zły sygnał

Powrót pand do Chin wynika z umowy, ale jego przyspieszenie i chłodne stanowisko chińskiego MSZ wobec ewentualnych następców wpisują się w szerszy kontekst geopolityczny. Analitycy wskazują, że to sygnał niezadowolenia Pekinu po słowach premier Japonii Sanae Takaichi o Tajwanie, które wywołały falę
z- 2
- #
- #
- #
- #





















