@Magnolia-Fan: nie. O ile twórczość Kapuścińskiego kojarzę, tak o Baumanie a nawet jego teoriach socjologicznych (podobno jedno z najważniejszych nazwisk w tej nauce) nie wiem nic, dlatego nie zabieram się za biografię. Domosławski ma naprawdę świetny warsztat, więc pewnie jest bardzo dobra.
  • Odpowiedz
@Dziadekmietek: niestety, zgadzam się. Po lekturze nie tylko miałam wrażenie, że Tusk wystawia sam sobie laurkę, to jeszcze przedstawia siebie jako profetę (wiele tam elementów sugerujących czyjeś nieczyste intencje, które - niespodzianka! - okazały się trafione). Tyle względem braku edycji ;-)
Książka nijaka po porzygu - tak samo zresztą jak biografia pani i pana Obamy.
  • Odpowiedz
@bialoczarna: nie, to nie jest słaba książka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie pisałem o książce tylko jednym ze sposobów jej krytyki.

Zresztą wiesz, że to się w ogóle nie wyklucza? Nie neguję tego, że książka wydaje się być "płytka" (zależy też kto się czego spodziewał po aktywnym polityku, może później się doczekamy większych smaczków?), też śmiechłem z Grasia, dumania nad obrazami. Ale przypieprzanie się, że jednym
  • Odpowiedz
  • 9
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomeks85: Jego zdaniem był, bo miał rodzinę, pieniądze i cieszył się każdą chwilą życia jak mu została, a dożył 101 lat. Nie ma tu porównania do innych osób, więc jego tytuł najszczęśliwszego człowieka na Ziemii nadał sam sobie.
  • Odpowiedz
@tomeks85: Tak, doszukiwanie się szczęścia po przeżyciu i w trakcie piekła na Ziemi to jest dość częsty motyw w literaturze "obozowej".

Co do długości życia, to mogę się tylko domyślać, że po tym jak przeczołgał ich obóz koncentracyjny i wojna, bardzo trudno będzie ich pozbawić życia przedwcześnie.
  • Odpowiedz
  • 6
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tenloginjestpowazny: Ja nie odebrałem Feynmana w “A co Cie obchodzi..” jako zgreda. Wręcz przeciwnie. Np w wątki ze zmarłą żoną pluł sobie trochę w brodę, że mógł zapobiec. W reszcie wątków trochę sam chciał siebie usprawiedliwiać dlaczego tak postąpił, np podczas gdy dał się uwieść dziennikarkom i wygadał się trochę na temat katastrofy Challengera. W “Pan raczy żartować..” jest więcej wątków. Czasem siebie pokazuje jak naginał zasady czy też interpretował
  • Odpowiedz
Samotność - choć chodzi tu raczej o angielskie “solitude”, czyli samotność z wyboru, a nie “loneliness”, czyli samotność, która nam się przydarza


@Snuffkin: mi się podoba takie oto rozróżnienie między samotnością a osamotnieniem: osamotnienie jest wtedy, gdy sami dla siebie przestajemy być akceptowalnym, pożądanym towarzystwem. Dopóki własne towarzystwo jest nam miłe i wystarczające, jesteśmy samotni.
  • Odpowiedz
  • 7
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach