#anonimowemirkowyznania
@Aemdekun, 5 miesięcy temu przeszedłeś radykalny zabieg obrzezania. Początkowo nie byłeś zadowolony, potem było już podobno lepiej. Mógłbyś podzielić się własnymi spostrzeżeniami po takim czasie? Liczę również na jakieś protipy odnośnie wyboru chirurga i samego gojenia. Wybacz, że piszę z anonima, sprawa jest dla mnie dosyć wstydliwa. W ogóle, napisz jak najwięcej, każde info jest w cenie złota. #obrzezanie #stulejka

Kliknij tutaj,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki z pod tagu #stulejka #obrzezanie
Dzisiaj miałem swój zabieg i jestem po. Zwlekałem z tym bardzo długo, bo nie miałem pełnej stulejki, a jedynie w pełnym zwodzie napletek nie chciał w pełni zejść. Myślałem, że go
porozciągam xD i będzie ok i w sumie jakiś czas było dobrze, ale ostatni rok się mocno pogorszyło. Uznałem, że najwyższa pora zrobić z tym porządek i zapisałem się do
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

AzjatyckiHultaj: Sie ciesz w moim przypadku tez nie pełnej stulei zabieg trwał 50 min a potem lekarz kazał mi czekać z 30 min bo sporą dawkę znieczulenia musial podać przez zapalenie. Potem tydzień opuchlizna schodziła w nocy w sumie mocny dyskomfort. Ale jak OP mówił warto chodzić do lekarza

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz
RudyMurzyn: Miałem stulejke, robili mi zabieg. Jednodniowy pobyt w szpitalu jakoś w gimnazjum. Z tym ze mi całkowicie nie schodził naplet. Częściowo mi go obcięli i przedłużyli wędzidełko. Generalnie po zabiegu opuchlizna była przez jakieś 2-3 dni. Jak stawał to bolało, właściwie wbijały się rozpuszczalne szwy w grzyba, stad dyskomfort. Okłady z lodu pomogły. Po jakimś tygodniu szwy zaczęły samoistnie wypadać. Lekarz kazał nie szaleć ale po 5 dniach zawaliłem konia
  • Odpowiedz