No tak na stare lata zachcia.....mi sie uprawienia sportu po WOJSKOWEMU⚡️ i sprawdzenia ile dam rade wytrzymania czyli maksymalnie przeciazenia Organizmu i efekt gotowy kilka zapalonych Czerwonych Kontroleki braku powietrza w Pneumatyce.
Mimo wszystko Wojskowy nawet w Cywilu powinien dbania o kondycje i trenowania na wypadek Wojny by bycia gotowy Realizowania zadania Bojowe⚡️ , co prawda Ci co mnie znali to wielu wie☺️ bo nadal marzy mi sie pozycja LIDERA Nie pokonane
@hooyer: ten HR to raczej taki bęben maszyny losującej + tabelka wolnych etatów w jednostce do której akurat szukają ludzi. Aczkolwiek znam z relacji kolegów sytuacje gdzie wprost w WKU mówili na jakim stanowisku się widzą i tam zostali zaetatowani.

Odnosząc się wprost do Twojego pytania: warto. Wiadomo, nie masz co oczekiwać, że będzie to przedsięwzięcie tak intensywne jak szkolenie komercyjne, ale swojego się nauczysz i swoje zrobisz. Jeżeli trafisz na
3,5 tys. kobiet w Wojskach Obrony Terytorialnej <<< znalezisko
Wśród żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej służy obecnie około 3,5 tysiąca kobiet co stanowi około 15% stanu osobowego tego rodzaju Sił Zbrojnych. To 3 razy większy współczynnik niż w wojskach operacyjnych. Jednocześnie w ciągu roku ich liczba zwiększyła się o 60%.

Czyli w wojskach operacyjnych jest ich około 5 tysięcy.

#polska #obronaterytorialna #wojsko #dzienkobiet #rozowepaski #militaria #ciekawostki
BaronAlvon_PuciPusia - 3,5 tys. kobiet w Wojskach Obrony Terytorialnej <<< znalezisko...

źródło: comment_1583677671jc1XgXD6OSmBNgGi98khch.jpg

Pobierz
@CzasemBiegam tyle, ze jak trafisz na betonow topo tych weekendach odechceci sie studiowania i wojska. Ta sa intensywne szkolenia i jak trafisz jeszcze na kompanie z patolami, co ci beda oporzadzenie podmieniac i robic z ciebie frajera ze ty zgubiles/zepsules to xD jak sie serio zdecydujesz to wez sie serio za siebie, silownia przypakuj bo trafisz na 100% ludzi ktorzy na twoj 6pak beda sie podniecac i beda wchodzic ci w dupe.
@Gniewek89: Wspominałem wam kiedyś, że jestem wielkim fanem rowerowej turystyki krajowej. W zeszłym tygodniu złożyło się tak, że podróżowałem w okolicach Torunia. Te wojaże zazwyczaj przebiegają mi bardzo sielankowo aż do moment, gdy zadzwoni jakiś mój ziomek i powie, że gdzieś jest jakaś inba i żebym przyjeżdżał - tak jak w lipcu było nad morzem. Nie inaczej było i tym razem, dzwoni koleżka co jest czy tam był harcerzem, że jest