@piteross: Bary mleczne są na specjalnym prawie podatkowym i aby z niego korzystać nie mogą przekroczyć ustalonego maksymalnego narzutu od zakupu danego produktu/składnika oraz muszą podawać swoje ceny bez "zaokrąglenia". Dlatego mamy tam np: ziemniaki za 1.52zł, a nie po 2zł.

Fajnie gdyby ekspert wam to wytłumaczył, bo to co czytam powyżej to są informacje wyssane z palca. #wykopowieksperciodwszystkiego
  • Odpowiedz
Natomiast w barze mlecznym za porcję rosołu, którego talerz ugotowano za 3zł


@Majku_: Ugotowanie rosołu kosztuje dużo mniej. Mięso do rosołu to jakieś 4-5 zł / kg (to nie jakieś kości tylko mięso typu całe nogi, które można po ugotowaniu wykorzystać do np. potrawki), włoszczyzna to 3 zł / pęczek (w hurcie pewnie jeszcze taniej), do tego makaron 3 zł / 500 gram. Będziesz miał z tego 10 porcji zupy
  • Odpowiedz
@bujcor0: 3 tony papryki różnej, 2 tony kiełby (ew. boczek jeśli zarabiasz 15k na rękę), cebula, pomidory z puszki, podstawa zupna czyli ziemniory w kostce, marchew starta, por, seler i wszystkie przyprawy jakie masz, śmietana
  • Odpowiedz
Kurka! Dosłownie kurka! Miał być zajebisty obiadek, warzywa, ryż, rybka, i do tego smażone kurki z sosem + kieliszek wina. Ale tak smażę i smażę i te kurki coraz bardziej zaczynają śmierdzieć jak opuszczony kalosz. Szlag trafił cały zamysł. Muszę w-----ć całą patelnię żarcia. Szkoda czasu i składników (wrzuciłam tam warzywa), ale kurde - zasada w kuchni jest prosta - jak coś śmierdzi jak nie powinno - to nie jedz!

Swoją drogą
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach