Jak byłem mały, często chodziłem z mamą na spacery. Któregoś dnia na takim spacerze, zerwałem liść z rosnącego przy alei krzaka. Mama od razu poinstruowała mnie, że to bardzo nie ładnie, to co zrobiłem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy przy próbach naprawy szkody, czyli wsadzenia zerwanego liścia bezpośrednio do ziemi, mama dała mi znać z lekkim uśmieszkiem na twarzy, że to nic nie da i liść niedługo uschnie.
W końcu jednak, po
W końcu jednak, po



























http://picosong.com/NdxZ/
i to: http://picosong.com/NdDM