@PiesLat2230: Żołnierze polscy przeprowadzili ostrzał wielkokalibrowym karabinem maszynowym i granatami moździerzowymi kal. 60 mm (cztery granaty spadły na zabudowania), w wyniku którego śmierć poniosło sześć osób, trzy zostały ciężko ranne. Wśród poszkodowanych znajdowali się mężczyźni, kobiety i dzieci. Ciężko rannych przewieziono później na leczenie do Polski, a rodzinom zabitych wypłacono odszkodowania.
@PiesLat2230 od razu Ci powiem, że nie ruszyli po Tomka, za duże ryzyko. On i jego partnerka weszli (podobno) na NP jako pierwsi w stylu alpejskim zimą, podczas zejścia Tomka trafiła choroba wysokościowa. Jako ze nie mieli super sprzetu (dany styl) to w tym momencie Tomek praktycznie był na straconej pozyvji jeśli chodzi o jakakolwiek mozliwosc przeżycia. Towarzyszka jakis czas z nim była, po czym zeszła na nizszy pulap, skad dala znać
Niestety grupa ratowania poziomu na wykopalisku (czytaj: widzę tytuł zakopuję), nie pozwoli przejść do szerszego kręgu odbiorców więc wrzucam to tutaj.
Dlaczego Tomasza Mackiewicza nie mógł uratować śmigłowiec?

Tytułowe pytanie przewijało się dziś w internecie setki razy. Już nawet po ogłoszeniu, że ekipa ratunkowa zawraca rano na dół pojawiały się pytania o możliwość użycia śmigłowca do tej akcji.

Wiele osób mówi, że z powodu wysokości na jakiej prawdopodobnie znajduje się zaginiony Polak