@brednyk z szerpą ala osłem to łatwiej trochę wyjść ale i tak jakby nie patrzeć to bardzo niebezpieczne, ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia
  • Odpowiedz
@JasnyBanan: Tutaj kilku chłopaków miało rozkminy, że było iluś chłopców, a coś tam-coś tam, między wierszami, można było wyczytać. Takie kłamstwo trudno udowodnić, bo nawet ginekolog jakby to stwierdził, nie może bez jej zgody, tego ujawnić itd. Wariograf też obciążony błędem. Dla mnie typowy produkt. Jak Wojtek Es i Agatka Es. Sprzedaje nam baję. Fajną w sumie baję. Zobacz jej agresję. Zobacz jej zachowania. Dla mnie prawdy w niej jest
  • Odpowiedz
@FPmaster na temat komunikacji mam swoje zdanie, ale też nie mówię o podbijaniu i zagadywaniu na śmierć, a wejściu do busa, spytaniu czy można się dosiąść, jeśli tak to się przedstawić z imienia i tyle. Czasem rozmowa od takiego czegoś się klei, a czasem kończy się na tym, że siedzicie cicho w podróży i macie na siebie w------e
  • Odpowiedz