Nie potrafię opisać, co ze mną robi mi ta ścieżka dźwiękowa ale i tak spróbuję. To jest jakieś pieprzone arcydzieło!

Tak wiele emocji przebiega przez tę ścieżkę dźwiękową, od budowania napięcia poprzez lęk, strach, ulgę, rozpacz, płacz, celowe utrzymywanie w zawieszeniu strachu, zaraz tylko po to by ukoić emocje przez niespodziewanie zapadającą ciszę, po której następuje wybijanie rytmicznie klawiszami fortepianu.

Każdy dźwięk ma tutaj swoje miejsce i przychodzi we właściwym czasie. Nic
Namarin - Nie potrafię opisać, co ze mną robi mi ta ścieżka dźwiękowa ale i tak sprób...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Strzal-z-gaznika: Szanuję bo też to jeden z moich z pierwszej 5tki debeściarzy, zgodzisz się ze mną że wszyscy słusznie zresztą, wychwalają Zimmera nie zwracając już uwagi na innych może medialnie nie tak popularnych ale czasem prześcigających Zimmera w pewnych utworach kompozytorów?
  • Odpowiedz
@Namarin: Zimmera obecnie nawet jego byli wychowankowie orają poziomem. Lorne Balfe w swych dramatycznych pracach, Powell w każdej jaką zrobi.

Mam nadzieję, że na tegoroczne prace, zwłaszcza Diunę, się naprawdę przyłożył.
  • Odpowiedz
Muzyka klasyczna jest przygotowana na wszystko. Okolicznościowo mam zaszczyt zaprezentować Państwu Uwerturę do operetki **"Zemsta Nietoperza"* Johana Straussa.

Jest to bardzo znane dzieło muzyki klasycznej, obecne w kulturze masowej. Najbardziej znany motyw rozpoczyna się od 2:47 - kojarzycie go na pewno. W sumie "Zemsta Nietoperza" to dobra nazwa dla naszej choroby, bo covid19 jest mało chwytne.

Gdyby ktoś nie wiedział, cytuję za Wikipedią:
Uwertura (fr. ouverture – otwarcie, rozpoczęcie; także intrada, entrée,
pankrosnizm - Muzyka klasyczna jest przygotowana na wszystko. Okolicznościowo mam zas...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Magadanka:
"(...) Bez wątpienia najbardziej rozpoznawalnym jest drugi utwór, "Taniec Eleny", nie tylko w kontekście soundtracku, ale i całej twórczości Lorenca - ba! - nawet historii polskiej muzyki filmowej. Niezwykle porywająca melodia od pierwszych sekund wpada w ucho i czaruje słuchacza tamburynami, bębnami i klaskaniem, w pewnym momencie hipnoza idzie tak daleko, że można poczuć się jak na bałkańskim weselu. Szczególnie końcówka - coś wspaniałego."
I.....u - @Magadanka: 
"(...) Bez wątpienia najbardziej rozpoznawalnym jest drugi ut...
  • Odpowiedz