@krowi: Myślę, że to taki film, który można potraktować dość subiektywnie i osobiście, jeśli traktuje się w odniesieniu do własnych doświadczeń. Inaczej, obiektywnie jest on tylko przyzwoity.
  • Odpowiedz
"Wpadło mi w ucho...", odcinek: 89, E.S. Posthumus. Subskrybuj tag: #wpadlomiwucho


Witam po kolejnej przerwie, tych spragnionych nowych brzmień jak i tych, co wpadli tutaj przypadkowo. W dzisiejszym odcinku zapoznacie się z duetem tworzonym przez braci Vonlichten. Helmutem i Franzem. Pochodzą oni ze Stanów Zjednoczonych a swoją twórczość zapoczątkowali w roku 2000. Ich twórczość to połączenie wszystkiego co dla mnie najlepsze. Mamy tu nieco muzyki filmowej, trochę ambientu i elektroniki. Są
Emtebe - "Wpadło mi w ucho...", odcinek: 89, E.S. Posthumus. Subskrybuj tag: #wpadlom...

źródło: comment_H3nzCJw4MZxF83xhEdUeMXbYssavNF2g.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Emtebe: jeszcze raz:

Wybrałeś dobre kompozycje, akurat te najbardziej znane. Mają też kilka innych, równie dobrych jak te które wymieniłeś:

Estremoz - początek na smyczki, potem mamy przejmujący, piękny i delikatny żeński chór współpracujący z sekcją
  • Odpowiedz
Słowo epicki jest tutaj jak najbardziej właściwe. Dodajmy do tego wspomnienia z całonocnej obserwacji perseidów w akompaniamiencie poniższego utworu, podczas których zrozumiałem jak bardzo jesteśmy mali. Każdy w pewnym momencie doznaje takiego olśnienia. Za każdym razem jest to coś niesamowitego i wstrząsającego.

#muzyka #muzykafilmowa #wspomnienia #kosmos #j----------------------------y
Sangreal - Słowo epicki jest tutaj jak najbardziej właściwe. Dodajmy do tego wspomnie...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak sobie właśnie myślę o muzyce którą lubię. Tu chodzi o #muzykafilmowa i #muzykaklasyczna tylko. Jak mnie olśniło przed chwilą najbardziej lubię kontrast. Dajmy na to w jednym utworze mamy delikatne i zwiewne smyczki z delikatnym żeńskich chórkiem, a w drugim apokaliptyczną w rozmachu aranżację na pełną orkiestrę symfoniczną i chór. Czasem zdarza się, że są połączone w jednym utworze te obydwa style, co sprawia z automatu, że
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach