In search of the ultimate user experience

Świetna przekrojówka, akurat na weekend. Właściwie to jest dobry tekst na start, a dopiero po jego lekturze i zrozumieniu można szkolić stażystów UX.

Jeśli uda się zaszczepić takie podejście do sprawy to człowiek z takim mindsetem znajdzie pracę zawsze, niezależnie od tego czy skończy się hype na UX, czy też (co się dzieje obecnie) poszerza się zakres kompetencji i wymyśla kolejne nowe mądro brzmiące terminy.
@michalkosecki:

najmocniejszy fragment:

Old design:
Number of votes
Text hint “votes” below the number
Both number and text are enclosed in a square, forming a symbolic representation of an empty icon. I have the feeling that someday there will be an icon instead of digits and “votes.” It’s a very smooth, tiny detail, but has such an impact on the overall impression.

New design:
Some number
Some text
Ależ tam byli kelnerzy! Panowie mieli średnio po 50 lat. Służyli klientowi, ale żaden z nich służalczości nie miał wypisanej na twarzy. Królowali w swoich rewirach: "pana zapraszam tutaj", "dla państwa mam stolik pod oknem". Nie spoufalali się z klientem, nie wchodzili w żenujące konwersacje. Zbierali zamówienie, doradzali w dowcipny sposób, gratulowali wyboru. To byli prawdziwi "panowie na swoim". Na tym jak podejrzewam polegała duma z ich zawodu.


cymesik.
#ux w bankomatach:

#1 bardzo lubię, kiedy o PIN jestem pytany na końcu procesu, a nie na jego początku.

#2 bardzo lubię, kiedy wita mnie interfejs w języku kraju, w którym przebywam z opcją zmiany języka zamiast wyboru języka na starcie.

#3 bardzo lubię, kiedy ścieżka kończy się (bankomat dziękuje za współpracę i wypluwa kartę) tylko przy wpłacie/wypłacie pieniędzy, a nie także po sprawdzeniu salda.

#userexperience #michalkosecki
@SnakeCase: jak pierwsze co dostajesz na twarz to pytanie o PIN to jest od razu próg wejścia + poddanie w wątpliwość, czy jesteś właścicielem karty. wpisywanie PIN-u jest złem koniecznym i prościej i sensowniej jest to zostawić na sam koniec procesu, bo masz już użytkownika zdecydowanego na konkretny proces i jest niewielka szansa, że ucieknie bez wprowadzenia PIN-u. a nawet jeśli, to możesz monitorować tzw. porzucone koszyki.
@SnakeCase: Jak dla mnie taki proces jest bardziej naturalny. Wsadzam kartę, wybieram co bym chciał zrobić/ile pieniędzy chciałbym wybrać i wtedy pinem potwierdzam operację.
I tak jest też chyba minimalnie bezpieczniej.
Jak wsadzisz kartę i wpiszesz pin, to teoretycznie ktoś przyczajony pacnie Cię mocno w głowę i wybierze tyle kasy ile akurat będzie maksymalnie mógł (dzienny limit czy coś).
Jak potwierdzasz operację pinem dopiero po wybraniu kwoty, to najwyżej ktoś Ci
no way...

co tu się stało:
1. wrzucasz zdjęcie nr 1.
2. wybierz lub wrzucasz zdjęcie-filtr (nr 2).
3. algorytm robi resztę.

więcej tutaj:
http://ostagram.ru/static_pages/lenta?last_days=1000&locale=en

ogólnie to jest mega ciekawie zrobione, ale algorytm się nie uczy (wciąż popełnia te same błędy). niemniej, warto przetestować. sama konwersja zdjęcia trwa kilka minut, ale kolejka oczekujących jest dłuuuuuga.

#michalkosecki #ciekawostki #grafikakomputerowa
Pobierz m.....i - no way...

co tu się stało:
1. wrzucasz zdjęcie nr 1.
2. wybierz lub wr...
źródło: comment_LV1lQzfVgh0DiBTVcQ3NmMdxrb9x3enx.jpg
kojarzycie zespół Tears for Fears? Dotąd myślałem, że to taki zespół z kilkoma hitami typu one-hit-wonder jak "Mad World", "Everybody Wants to Rule the World" i "Shout". czyli, że przestało to żreć ok. 1985 r.

i się pomyliłem. odkrywam ostatnio na nowo ich dyskografię i album z 1993 r., tj. "Elemental" (po odejściu Curta Smitha ze składu) jest dla mnie chyba najlepszym, praktycznie każdy utwór to perełka.

#michalkosecki #muzyka #dobramuzyka #synthpop
m.....i - kojarzycie zespół Tears for Fears? Dotąd myślałem, że to taki zespół z kilk...