@Tratak: Jak dla mnie Tokyo Ghoul to tytuł, w którym w pewnym momencie sypie się fabuła (w kontynuacji, to w ogóle jest masakra). W Demon Slayerze tej fabuły za wiele nie ma, to też nie ma się co sypać. Bardzo prosty tytuł i pewnie za spora liczba ludzi go lubi. Abstrahując od tej prostoty, nie da się też za bardzo w nim do czegoś przyczepić.
  • Odpowiedz