Jakaś baba powiedziała mi, że jedyne prawilne puree groszkowe robi się z groszku w puszce i sypkiego czosnku. Z tego powodu próbowałam ją zadźgać takim ogromnym nożem. Biegałam za nią ulicami osiemnastowiecznego Londynu, ale mi uciekła.
A tak w ogóle to odwaliłam niefajny numer w nocy. Co ten mój mózg robi to ja nawet nie... Rozebrałam się i próbowałam wyjść w domu. Na szczęście mnie powstrzymano. Pierwszy raz w życiu takie coś
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gottek: z lunatykowaniem żartów nie ma, moj kolega kiedyś wyskoczył z drugiego piętra domku przez sen. na szczescie było to na działce w lesie, wyladował na miekiej glebie i skonczylo sie nieznacznym szyciem, ale gdyby wyladowal metr dalej, na jakichs resztkach pompy to pewnie by bylo po nim. #truestory
  • Odpowiedz
Śniło mi sie ze robię parasole na zamowienie. Nie takie zwykle, bo w środku był ukryty pistolet. Nie robiłem ich tez dla byle kogo, bo pamietam jak odmówiłem zrobic jednego bo - dla Kwaśniewskiego nie zrobię! Ale najlepsze teraz: jak sie obudziłem, to obok łóżka leżał na wpół otwarty parasol, który na co dzien stoi w drugim końcu pokoju :D

#sen #sny #lunatykowanie #coolstory
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Zaff: ja raczej nigdy nie lunatykowalem, mlodszy brat za to miał taka samą akcje z sikaniem w pokoju :p ale gadać mi sie zdarzało, podobno kiedyś podniosłem sie z łóżka i krzyknąłem "zle szatany zakupów" i jak nigdy nic poszedłem spać dalej
  • Odpowiedz
@batgirl: Ze mną można rozmawiać w nocy, mówię mniej więcej składnie tylko całość absolutnie nie ma sensu, zdarza mi się mówić po angielsku czy niemiecku, rano zupełnie tego nie pamiętam, bywa, że wynoszę sie z kołdrą w różne dziwne miejsca domu jak np do kuchni pod stół czy do łazienki.
  • Odpowiedz