Wałęsa o Jankowskim. Strasznie znamienne słowa dla osób ze starszego pokolenia, które wciąż bronią księży pedofilów:

Zaliczałem go do przyjaciół. Mam pretensje do ludzi, że mnie wtedy o tym nie powiadomili. Dlaczego mnie te rodziny wtedy nie informowały? Ja bym już wtedy próbował to wyjaśnić. Nie pozwoliłbym na coś takiego. Przysięgam, że nie wiedziałem. Ale teraz nikt mi nie uwierzy! Jakieś głosiki, plotki, sugestie dochodziły, że on z chłopcami. Ale ja tego
Środowisko opozycyjne robi wielką krzywdę Wałęsie jako osobie i jako postaci historycznej, kiedy nadal korzysta z jego aktywności publicznej. Powinni go w najlepszym razie ignorować, wątpie, żeby chcieli się od niego odciąć. Gość już nie ma żadnego kontaktu z rzeczywistością, niech sobie siedzi w Gdańsku i co jakiś czas odwiedza Arłamów/Miami (jego ulubione xd), ale lepiej dla wszystkich stron dyskursu politycznego będzie, jeśli nie będzie się publicznie pokazywał, komentował.

Obawiam się, że