@PonuryMruk Cały album został nagrywany z myślą o Rogerze Barrecie, więc myślę, że to byłby dobry punkt zaczepienia do jakiejś interpretacji. Tylko jedna sprawa. Te progresywne płyty Floydów cierpią na chorobę, na którą choruje większa część rocka progresywnego. Mianowicie artyści tego gatunku starają się napisać teksty głębokie, które pasowałyby do ideologii rocka progresywnego, czyli przeniesienia rocka z kultury masowej do kultury wyższej. A często brakuje im warsztatu czy po prostu zmysłu
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach