Ja zaczynam -
- bicie dzieci listewką w ramach śledztwa w sprawie nieumyślnego i nietrwałego zabrudzenia ściany w kościele
- publiczne piętnowanie 7 letniego dziecka w kościele w obecności paruset ludzi za to, że rodzice nie chodzili regularnie do kościoła. Wobec dziecka też użyto obelżywych słów po wskazaniu go palcem.
-





















Mają swój własny system prawny. Mają swój własny system podatkowy. Mają w dupie wszystkie obowiązki spoczywające na innych firmach tutaj funkcjonujących.
Dlaczego nikt w końcu nie powie "stop"? Jeśli chcecie funkcjonować w tym społeczeństwie - droga wolna. Ale na takich samych zasadach jak wszystkie inne podmioty.
Nie podoba się? To won.