https://www.youtube.com/watch?v=sb9w190yRSc

psy też tak się zachowują czy generalnie tylko drą mordę bez powodu?

koty tak opanowały ludzi język że to masakra... one potrafią błagać o wypuszczenie/wpuszczenie, cieszyć się jak p------e na żarcie, odpowiadają na pytania, generalnie komunikują się z tobą bezpośrednio, odprowadzają cię do wyjścia, witają przy powrocie nawet po wyjściu ze śmieciami itd.

ja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania powiem że urzekła mnie twoja historia , sam mam 2 koty i psa ale twoje ptactwo rozwiązało zajebisty problem , może zacznij od https://zooart.com.pl/Jakiego-zapachu-nie-lubia-koty-5-aromatow-ktore-odstraszaja-futrzaki-blog-pol-1536755123.html ? Albo powieś ma drzewie coś co spadnie na kota ( nie robiąc mu krzywdy ) kot mi właził ciągle na parapety , problem był większy jak chata była Świerzo ocieplona i otynkowana z nowymi parapetami , położyliśmy deski na parapetach kilka razy kot spadł razem
  • Odpowiedz
Może są tu jakieś behawiorystyczne mireczki
Mam koteczkę wychodzącą, około 5 letnią. Jakiś czas temu w moją okolicę przypałętał się pewien kot, spory i puchaty, wygląda trochę jak taki typu rosyjskiego (podejżewam że kogoś własność), generalnie duże bydle w porównaniu do mojej drobnej kici.
I problem polega na tym, że owy kot mi gryzie kotkę. Wraca do domu z ranami na brzuchu, nie chce wychodzić. Mój drugi kot, kocur nie ma większych
Finopatozaur - Może są tu jakieś behawiorystyczne mireczki 
Mam koteczkę wychodzącą,...

źródło: comment_pBYUg9OPiHZdZZIL4XZJ1iYLRHdMXDUM.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W sumie to taki trochę kociar ze mnie, ale jakby spróbować jednak spojrzeć obiektywnie to w porównaniu do #pieski #kotki jednak w pełni zasługują na bycie rozpieszczanym przez człowieka, co z tego że to nie obroni jak pies i czasem podrapie, skoro to jest takie niewinne, głupiutkie i ciekawe wszystkiego jak dziecko i leniwe, ma puchate łapki, fajne poduszeczki, przyjdzie się przytulić, pomruczy, względnie ogarnie sobie swój sracz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale śmiechłam przed chwilą.

Jakieś 6 lat temu moja mama przyniosła z pracy małego, tygodniowego kotka, którego porzuciła kocia szmaciura. Mamy pewność co do porzucenia, bo moja mama dokładnie widziała jak tamta kotka opiekowała się młodymi, a tę przeniosła w jakieś randomowe miejsce na trawie i przez dwa dni ani razu do niej nie zajrzała. Młoda była wykończona, ledwo żyła.

Trzeba było wykminić jakąś ścieme, bo ojciec nie lubi zwierząt, a ja w domu
k.....t - Ale śmiechłam przed chwilą.

Jakieś 6 lat temu moja mama przyniosła z pra...

źródło: comment_SYZJnf4rBUkRrYsctTNEkohB3gGRNgjC.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach