#anonimowemirkowyznania
Drogie Mirki i Mirabelki,
mam dziwną sytuację. Mój partner jest byłym ŚJ, już od ponad roku twierdzi że nim nie jest i że go wydalili na jego prośbę. Chodzi jednak na te ich zbory dwa razy w tygodniu twierdząc, że 'robi to dla rodziców, żeby się nie obrazili'. Nie przeszkadza mi to w ogóle, bo poza tym zachowuje się normalnie. Od tego piątku trwa jednak ten ich duży kongres, na
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Może niekoniecznie jest byłym ŚJ, tylko tak Ci powiedział. Jeżeli jest wykluczony to nikt z nim na zebraniach nie rozmawia, nie jest zapraszany na inne spotkania. Zauważyłaś może czy spotyka się z innymi świadkami poza zebraniami? Może jednak jest wykluczony, ale chodzi na zebrania bo chce być przyłączony z powrotem. Równie dobrze może być tak że zależy mu na kontakcie z rodzicami i tylko chodzenie na spotkania mogą pomóc w utrzymaniu relacji.
  • Odpowiedz
@first: Zgadzam się, dla mnie to tak około trzydziestki, a nawet trzydziestka. Ale co się dziwić? Pakuje makijaż niemały, a to też potrafi postarzać twarz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz