Czerwiec i początek lipca to jakiś koncertowy armagedon, nie wiem jak ogarnę to wszystko logistycznie, finansowo oraz czy starczy mi sił. Plan rysuję się następująco:
13 czerwca Marylin Manson - Warszawa
15 czerwca Parkway Drive i inni - Wrocław
17 czerwca A Perfect Circle - Berlin
18 czerwca H2O - Warszawa
29 czerwca Thy Art Is Murder - Warszawa
30 czerwca Queens Of The Stone Age - Londyn (jadę tylko do towarzystwa
Opłacanie biletów na #sunrise kojarzy mi się z takim januszem biznesu, który stosuje kiepskie zagrywki byleby cena była jak najniższa. Tylko, że tu nie ma konkurencji.
Jako cena biletu oczekiwałbym ostateczną cenę, którą zapłacę. A tutaj jeszcze dochodzi opłata za dostawę, opłata manipulacyjna i prowizja, kiedy nie ma możliwości zapłaty, która nie posiadałaby prowizji... Jeszcze brakuje tego, żebym zapłacił za prąd, który serwery zużyły na obsługę mojego żądania. Niby wychodzi na koniec