Bohater - fotograf żyje sobie, ma kota i trochę problemów, poznaje kobietę, przeprowadza się itd. Przy okazji opowiadane są losy francuskiej stoczni, która podupada.
Komiks est zbyt odkrywczy, ot takie czytadełko, niestety na siłę jest tam też wciśnięta spora dawka polityki - która jest mocno jednostronna i moralizatorska, taka trochę agitka.
Jeśli to jest najlepszy komiks roku we Francji, to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że francuskie komiksy to g---o ( ͡° ͜ʖ ͡°)
(trzymam się wersji, że Blacksada stworzyli Hiszpanie i jest tylko




















źródło: comment_Qa7kimHnFmw50tCfGvAe22fDTcHYSe3k.jpg
Pobierz