@Vegasik69: kafejki internetowe dalej są popularne, np w anglii ;) Natomist na pewno do lamusa odeszły salony gier z komputerami Amiga. Pół godziny kosztowało 5000 zł, godzinka 10 tysi. I np taki mortal kombat 2 był na paru dyskietkach, i żeby wykorzystać jak najlepiej ten czas to nie zmieniało się zawodników ani nie robiło się niektórych fatality aby nie wachlować dyskietkami, co zabierało czas. ;)
  • Odpowiedz
@Vegasik69: Kawiarenka internetowa w moim rodzinnym mieście była jak jakiś osobny wszechświat. W rogu zawsze siedziała grupka lokalnych młodych patusów w bluzach Fubu albo Ecko. Składali się w sześciu na dwie godziny "siedzenia na necie" i głośno się przekrzykiwali. Środek był dla normalsów a najlepsze miejsca pod oknami dla znajomych właścicieli. Lamusy lądowały przy wejściu, bo tam każdy mógł im zaglądać w monitor.
  • Odpowiedz
Wiele lat temu, firma Sony Ericsson postanowiła uhonorować jedną z największych gwiazd polskiej sceny klubowej, DJ Hazela, twórcę takich hitów jak "weź pigułkę' i "nie ma białego", nazywając na jego cześć jeden z nowych modeli telefonów.
Wartość umowy opiewała na 15 baniek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#sonyericsson #heheszki #kiedystobylo
tico_bot - Wiele lat temu, firma Sony Ericsson postanowiła uhonorować jedną z najwięk...

źródło: SE Hazel

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiele lat temu, firma Sony Ericsson postanowiła uhonorować jedną z największych gwiazd polskiej sceny klubowej, DJ Hazela, twórcę takich hitów jak "weź pigułkę' i "nie ma białego", nazywając na jego cześć jeden z nowych modeli telefonów.
Wartość umowy opiewała na 15 baniek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#sonyericsson #heheszki #kiedystobylo
tico_bot - Wiele lat temu, firma Sony Ericsson postanowiła uhonorować jedną z najwięk...

źródło: SE Hazel

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gustowny_dzikus: Zabierz mi to z oczu!
Kiedys dalem sie nabrac na takie gowno w kiosku jak mialem 5-6 lat. Zalowalem ze namowilem mame zeby mi to kupila. To byl inny zestaw, jakis gokart, ludzaco przypominajacy Lego. Krzywe, nie pasujace elementy. Masakra, od tamtej pory gardze wszystkim co podrobione i chinskie
  • Odpowiedz
Mam taką teorię, że w PRL'u ludzie byli ze sobą bardziej zżyci, bo mieli dużo czasu aby się integrować w kolejkach. Stanie w kolejce to był czas do rozmów towarzyskich i wymiany plotek osiedlowych a dziś w kolejce co najwyżej wkurza cię baba szturchająca w plecy wózkiem.
Nic nie mieliśmy ale społecznie byliśmy bliżej - dziwne to były czasy.

#przemyslenia #kiedystobylo
WLADCA_MALP - Mam taką teorię, że w PRL'u ludzie byli ze sobą bardziej zżyci, bo miel...

źródło: kolejki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WLADCA_MALP: Może to zależy od miasta, charakteru osiedla. Ja się wychowałem w typowym betonowym blokowisku (wcześniej, w "ceglanym bloku" mieszkałem do chyba 1975). Ludzie się zupełnie nie znali - z 22 mieszkań na mojej klatce znałem bliżej z 4 rodziny (tak, że bywałem u kogoś lub ktoś u mnie z raz na pół roku). Personalnie dużo bliże relacje miałem z osobami z którymi się uczyłem albo byłem w jakichś grupach
  • Odpowiedz
@robert5502: Takich wypadków jest dużo mniej niż było. Naprawdę świadomość poszła w górę. Dzieci pracujące w polu i tracące ręce w jakiejś maszynie, to była norma lat 90tych XX wieku i po 2000 roku. Teraz może też maszyny lepiej chronią, szybciej się wyłączają itd. Zdrowy rozsądek na wsi i w mieście rodziców to podstawa. W bloku np. wieżowiec i maDka idąca po piwko, a dwóch przedszkolaków na 8 piętrze sprawdzają
  • Odpowiedz