"Ciekawe zdarzenie miało miejsce w czasie wyjazdu kiboli Hutnika Kraków na mecz ligowy (jesień '98) do Opoczna. Otóż w drodze powrotnej pomysłowi hutnicy zatrzymali się na polach - pastwiskach za Opocznem w celu wypróbowania granatu przeciwpiechotnego zakupionego po drodze (były plany by rzucić go w czasie meczu na murawę). Oto jak zrelacjonował przygodę fan Hutnika: "Wiem, że powinno się przestrzegać reguły o nietykalności postronnych, ale fajnie było oglądac rozpryskujące się krowy! "W"
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach