@Komornickus: ja nie byłem, ale niedawno znajomi bardzo polecali Hotel Jakuszyce Sport & Spa, że jak chcą się wymoczyć to tylko tam jeżdżą. Jest dżakuzi w pokoju. No i ładnie dookoła.
  • Odpowiedz
@shimmy: generalnie teraz droga z domu śląskiego na śnieżkę jest mocno wyślizgana i bez raków ludzie wchodzili (wygrała pani w kozaczkach na obcasie!) ale szło im to bardzo opornie. Jeśli idziecie z dołu (Karpacza) to może być ciężko dla totalnych amatorów, jeśli wjedziecie wyciągiem na Kopę, to jest do zrobienia.
  • Odpowiedz
  • 3
@shimmy może zacznijcie od czegoś lżejszego. Wejść się da, ale zero przyjemności i potem zjazd na tyłku dla nowicjuszy. Po co się zrażać i narażać siebie i innych - ścieżka dość wąska, ludzi dużo, o kontuzję lub poważniejszy uraz obu stron łatwo. Raczki lub cokolwiek na podeszwy bardzo przydatne, prawie obowiązkowe.
Droga śląska zamknięta, ale niestety zdarzali się nieodpowiedzialni, ktorzy tamtędy wchodzili.
  • Odpowiedz
hej, wjeżdżał ktoś kolejką na Kopę i wchodził na #sniezka w tym tygodniu? jakie warunki? planuje w przyszłym tygodniu jechać i chce wiedzieć na co się przygotować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#gory #karkonosze #z-------------j
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kilkuminutowe okienko pogodowe (xD) z dzisiaj z drogi na Śnieżkę. Poza tym, tak jak w prognozach, padał śnieg, mały grad, a od Domu Śląskiego standardowo wiało.

Mimo to ten świeży śnieg przy schodzeniu to istne złoto ʕʔ Amortyzacja, radość, że Śnieżki w Domu Śląskim byłem po 13min niespecjalnie się spiesząc. Lepiej się schodziło niż latem. Wchodziło - xD

Wstałem po 2h snu, na dole lekko po 12. Cały
booolooo - Kilkuminutowe okienko pogodowe (xD) z dzisiaj z drogi na Śnieżkę. Poza tym...

źródło: comment_qstV4qtSRtYv57zer7PCkcyUB62pQbaj.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj miałem dobry patent. Byliśmy z rodziną w Karpaczu. Wiadomo, turystów po sufit, korki, brak miejsc do parkowania. Totalnie przypadkiem wbiliśmy się do pizzerii, bo już wszyscy zaczynali powoli umierać z głodu. W skrócie: żarcie obłęd, prawdziwa włoska pizza, widać, że właściciele ogarniają temat. Ale do sedna: okazało się, że to był ich pierwszy dzień :D Jeszcze nigdy w życiu nie byłem w knajpie w dniu jej premiery. Ogólnie polecam, Amore Mio,
marusz - Wczoraj miałem dobry patent. Byliśmy z rodziną w Karpaczu. Wiadomo, turystów...

źródło: comment_TctkErfZAPzxXt7Z2WzTpefculxJOQE6.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach