Z tego ciekawego konfliktu zbrojnego zapamiętam na pewno tego gościa poniżej. Artsrun Hovhannisyan - rzecznik armeńskiego MON-u. Kaukaska reinkarnacja sławnego "Bagdad Boba". Dziesiątki konferencji prasowych pełnych kompletnych kłamstw, bzdur i bajek urągających faktom, logice i zdrowemu rozsądkowi. W jego ponad miesięcznej medialnej opowieści Armenia cała czas "kontrolowała sytuację na froncie", "zadawała nieprzyjacielowi gigantyczne straty" i "odnosiła istotne sukcesy". Gdy zaś trzeba było w końcu przyznać się do utraty jakiejś miejscowości zawsze tracono
Thorkill - Z tego ciekawego konfliktu zbrojnego zapamiętam na pewno tego gościa poniż...

źródło: comment_160501927988nActThMulmX0sdS0lHCu.jpg

Pobierz
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zwykły wpis pałowania do filmów z dronów.


@ediz4: Ja tam widzę stwierdzenia oczywistego faktu numer 1. Drony wygrały wojnę Azerom. No i fakt numer 2 - Tyle tak dobrej jakości filmików z ataków dronów nie dostarczył dotąd żaden konflikt zbrojny. Wiele z nich np. te na których widać było jak TB2 współpracują ścisłe z Haropami robiło naprawdę spore wrażenie. Ja pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PIERWSZY_PREZYDENT_WYKOPU: Ja bym nie przeceniał tego czynnika religijnego. Ormianom na pewno nic dobrego z tego nie przyjdzie i to oni są tu największymi przegranymi. Tylko że nie mają za bardzo alternatywy dla dalszego uzależniania się od Rosji. A czy to im pozwoli na wykorzystanie tego czasu i uzbrojenie się, to można wątpić. Zobaczymy, co się będzie działo teraz w Erywaniu, bo chyba nie zdziwi mnie następna rewolucja.
  • Odpowiedz
@JohnReese: nope, to Azerowie pod koniec lat 80 zaczeli dażyć do anihilacji Ormian w Karabachu - właściwie wszystkie akcje Ormian to były odwety, to jest jeden z niewielu, kilku konflików gdzie jednoznacznie można wskazac stronę broniącą się, zresztą żyjąc w ściśnięciu między narodami, które już raz na tobie dokonały ludobójstwa każdy by się tak zachowywał, a nacjonalizm ludów turekich jest iście zwierzęcy
  • Odpowiedz
Wszystko wskazuje na to, że dziś zakończyła się formalnie wojna pomiędzy Ormianami a Azerami. Oto wstępnie naniesiony przeze mnie na mapę w formie grafiki jej efekt. Przepraszam z góry za jakieś niedociągnięcie, ale nie jest to takie proste sensownie to przelać na taki podkład. Najwyżej poprawię potem.

Praktycznie na wszystkich polach wojną wygrał Azerbejdżan.

Azerbejdżan:
- Uzyskał tereny na południowe i wschodnie Republiki Artsakh
Pannoramix - Wszystko wskazuje na to, że dziś zakończyła się formalnie wojna pomiędzy...

źródło: comment_1604999308oQtrdbOlF8KSTMOqqCjRxe.jpg

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pannoramix: W razie kolejnego konflliktu karaluchy teraz całkiem łatwo mogą obsadzić ten korytarz wojskiem i odciąć Armenię od Iranu. Armenia zostanie otoczona przez samych nieprzyjaznych sąsiadów
  • Odpowiedz
@PolishSoldier: układają się z Turkami, bo Turcy ich do tego zmusili agresywną postawą w regionie, potężna na Kaukazie i w Azji Centralnej Rosja, z dużymi wpływami na Bliskim Wschodzie, musi się teraz na każdym kroku oglądać przez ramię na Turcję. A Turcy wywalczyli sobie terytorialną autostradę od Stambułu, Nikozji i Idlib, aż po Baku i dalej przez Morze Kaspijskie, aż po Turkmenistan.

Armenia siłą rzeczy, nawet olana przez Rosję, wielkiego
  • Odpowiedz
ale i Rosji, która nie zapewniła bezpieczeństwa sojusznikowi,


@vaknell2: Armenia nie chciała się podporządkowywać Rosji i lawirowała między nią a zachodem to ma teraz za swoje. Po tej porażce ich rząd na 100% upadnie a w jego miejsce wejdą rosyjskie marionetki. Dla Rosji wynik tej wojnny jest zwycięstwem bo podporządkowali sobie Armenie.

Armenia siłą rzeczy, nawet olana przez Rosję, wielkiego wyboru nie ma, chyba że po tym upokorzeniu będzie próbowała
  • Odpowiedz
Na miejscu Ormian bym się już pakował i emigrował. Ten kraj nie ma przyszłości, ten kawałek ziemi który zamieszkują, fragment dawnej Armenii to kawałek pozostawiony Turkom na pożarcie, żyją tylko i wyłącznie dlatego że są na łasce ruskich, którzy w dupie mają swoich wasali, nie kierują się żadnym "chrześcijańskim braterstwem", to nie Rosja carska. Im tylko zależy na interesie, chcą rozgrywać swoich wasali i taka niegojąca się rana jak Kaukaz że słabymi,
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JohnReese: To że Turcy nie zyskali w zasadzie nic - wbili szpile Putinowi, maja sojusznika który nim był już wcześniej a jednocześnie wiele krajów choćby UE do siebie do siebie zniechęcili. Ich sprzęt owszem będzie kupowany ale na bliskim wschodzie i krajach 3 świata bo reszta go nie kupi z powodów politycznych. Turcja idzie drogą Rosji i skończy izolowana ze zrujnowaną gospodarka jak się nie opamiętają. A że idą zmiany
  • Odpowiedz
@JakovKarnic: I tak go stracą. Za 5 lat Azerowie zawetują dalsze przebywanie tam ruskich i go sobie odbiją w tydzień bo będzie tylko jedna mała droga łącząca go z Armenią która nawet jeszcze nie jest zbudowana. To co zostało z Karabachu jest kompletnie otoczone przez Azerów i prędzej czy później zostanie odbite. Popatrz na mapę. Na miejscu armeńców mieszkających na tym terenie juz bym wyjeżdżał.
  • Odpowiedz
@UmbertoDalleMontagne: Zgadza się, Armenia dostała wp*erdol, ale nie tylko od Azerbejdżanu, ale jeszcze od Turcji i syryjskich najemników. Zauważ, że atak na karabach nastąpił bezpośrednio po ćwiczeniach turecko-azerskich i sporo sprzętu wojskowego i kadry (w tym operatorów dronów) zostało w Azerbejdżanie. Ormianie też popełnili sporo błędów, wiedząc, że będąc w rejonie zagrożenia atakiem z dronów, dalej przemieszczali się w zwartych grupach. Waleczności nie można im odmówić, ale wyszkolenia zabrakło. Konflikt
  • Odpowiedz
@Franzowaty: Co niby Rosja wygrala, poza przewidywalna rola bezposrednio aktywnego mediatora? Pelne zwyciestwo Azerbejdzanu. Taki model pokojowy Azerowie proponowali od poczatku. Rosjanie zostana do wycofania sie wojsk ormianskich z terytoriow okupowanych i uregulowania przyszlosci bylego obwodu autonomicznego nagorno-karabachskiego.
  • Odpowiedz
@IdillaMZ: no cóż kolego, mogę tylko podziękować za rzetelną i ciekawą relację tego konfliktu, bo gdyby nie Ty to pewnie mógłbym jedynie poczytać, że Azerowie ponoszą porażkę za porażką, a ich terytorialne postępy to tylko pułapka wciągająca ich głębiej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przy okazji konflikt ten pokazał jak bardzo ludzie w Polsce i na wykopie są odklejeni od rzeczywistości, strach żyć wśród takich naiwnych husarzy.
  • Odpowiedz