#warszawa #wat #juwenalia #megawat Kto właśnie czekając na ławce został zaczepiony przez zataczającego się debila, po czym po delikatnej sugestii, żeby #!$%@?ł dostał po mordzie?


I szedłem za gościem, wezwałem policje, która przyjechała na miejsce po półgodzinie - mimo, że na imprezie masowej powinien być przynajmniej jeden patrol policji, policja przyjechała i oświadczyli mi, że nie wejdą w tłum ludzi z bronią - mimo, że gość praktycznie przed nimi stał.

Mój kraj
@wolfisko: i tak lepiej, niż w czasach Kochanowskiego:

Żacy często nosili przy sobie broń. Najczęściej był to miecz, łuk czy włócznia. Jeśli na to nie miał pieniędzy to posiadał tylko nóż. Oczywiście na uniwersytecie panował zakaz noszenia broni. Jednak mimo to znane są przykłady atakowania się studentów nawzajem. W starciach takich cierpieli również mieszczanie.

Studenci często powodowali rozruchy w mieście. Przykładowo plądrowali zbór protestancki dopóki go całkiem nie zniszczyli. Znamy także
ale bydło w #krakow bo studenty miały pochod z okazji #juwenalia

@wolfisko: babcia mi opowiadała o wielkim skandalu obyczajowym podczas Juwenaliów - jakoś w latach 50. - chodziło o ubiór jednego ze studentów.
Ubrał się w cielistą pidżamę, tyłek posmarował obficie musztardą. W dłoni trzymał pokaźną kiełbasę, którą co jakiś czas pocierał o musztardę na zadku po czym ją podgryzał i popijał piwem z... nocnika :) Afera trafiła do gazet, ponoć
@meret12: co za kretyni. Możesz się śmiać, ale studiuje polotologie i jestem pewny, że 90% studentów tego kierunku z mojej uczelni by go wygwizdała i wysłała na lekcje WOSu. Większość studentów jest jednak pieprzonymi ignorantami, gowno wiedzą o polityce i swoją opinię wypracowuja na takich tekstach. Zresztą nie tylko studenci. Ale jestem #!$%@? przed snem xd wybacz