Tubal się dawno nie pokazywał, tak więc dziś z uśmiechem na pyszczku zapozowala do zdjęcia. W nagrodę, znalazłam jej najgrubszego drewnojada z całego pudła.
Tubka nie zauważyła, ze nie ma szafki, za którą zawsze się chowała, no i cały czas stoi dumnie w tym samym miejscu gdzie owa szafka i myśli, że jej nie widzę. Co za dureń.
Gałgan od kilku dni namiętnie wyciąga wkładkę tekturową z kołowrotka, podgryza i paraduje z nią w zębach po całym terrarium, powodując ogólny chaos i spustoszenie. Biorąc pod uwagę jego dziwne humory, zignorowałam to i cierpliwie wymieniałam wkładki na nowe.
Dzisiaj sobie zdałam sprawę, że zapomniałam mu kilka dni temu dać nowe rolki z papieru toaletowego do zabawy. To sobie znalazł zamiennik, tektura musi być!