Cynic - The Space for This z płyty Traced in Air (2008)
Bo to było tak: dłuuugo polowałem na legendarne Focus, w sensie żeby usłyszeć pierwszy raz, bo to nie były czasy że się klikało na YT i było. Spodziewałem się czegoś innego niż dostałem, ale poziom wizjonerstwa naprawdę mnie rozłożył na łopatki. No to jak minęło kilka
@cult_of_luna: Focus to moja topka, ale do Traced in Air wracam bardzo rzadko. Brakuje mi w nim elementów death metalu, album jest bardzo liryczny, wypełniony pięknymi melodiami i vocoderem ale nie ma w nim mocniejszego uderzenia. Focus fajnie balansował między gatunkami, Traced in Air już nie.
Gordian Knot - Reflections z płyty Gordian Knot (1999)
Bo to było tak: jakoś podczas fascynacji Deathem i Focusem od Cynic, eksplorując co raz to bardziej niszowe zakamarki muzyczne, trafiłem że w tej tu oto instrumentalnej kapeli grali panowie Sean Malone i Sean Reinert, czyli ludzie którzy odcisnęli piętno na w/w rzeczach, które były dla mnie wow. Przy okazji obaj od 3
Chyba pierwszy raz urządzę odrobinę autopromocji, ale wydaje mi się że robimy z kumplem coś wartościowego. Jakoś czas temu założyliśmy podcast o historii muzyki popularnej. Omawiamy różne tematy, czasem o muzyce lat 50-60-70, czasem coś ze współczesnej. Jest dużo o rocku, jazzie, bluesie. Robimy różne serie tematyczne, opowiadaliśmy np o historii prog rocka, omawialiśmy wytwórnię płytową Chess Records. Czasem wpadają tematy takie jak historie gitar które się gubiły i znajdowały, albo jaka jest rola