Ja kojarzę jak kiedyś po mistrzowsku dojechał tulczyńskiego rolnika, który nie chciał mu sprzedać swojej ziemi, bo niby jego z dziada pradziada i chce tam po wiek wieków gospodarzyć. W swoim misternym planie doniósł na niego do organów administracji państwowej, że ten nielegalnie wyciął drzewa na swoim polu co było zresztą zgodne z prawdą. Dopieprzyli mu taką grzywnę, że się chłopina nie pozbierał. W efekcie ziemia i chałupa trafiła na licytacje komorniczą,
sentis77 - Ja kojarzę jak kiedyś po mistrzowsku dojechał tulczyńskiego rolnika, który...

źródło: comment_uC4Uv6hpjsggvX4Qg5oFZWF5IDlYbagR.jpg

Pobierz
@OjciecMarek:
@ludolfina98: To nie pasta. Pierwsza akcja z Traczem i Walencikiem była w sezonie 00/01. Walencik kupił dla Krysi gospodę, ale nie miał kasy i musiał oddać ojcowiznę. Jednak nie wytrzymał i w nocy ją podpalił. Drugi wątek był bodajże w latach 04-05. Coś ze szklanką mleka, ale dokładnie nie pamiętam. Polecam TVP Regionalną, pn-pt 13:25, dwa odcinki.
  • Odpowiedz
@Shodan56: Nie podejrzewam żeby moja motywacja się miała drastycznie zwiększyć. Ale są plusy takiej sytuacji: dowiedziałem się, że jest encyklopedia M jak Miłość. Po Traczu przerzucę się na czytanie biografii Waldemara Jaroszego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Ja kojarzę jak kiedyś po mistrzowsku dojechał tulczyńskiego rolnika, który nie chciał mu sprzedać swojej ziemi, bo niby jego z dziada pradziada i chce tam po wiek wieków gospodarzyć. W swoim misternym planie doniósł na niego do organów administracji państwowej, że ten nielegalnie wyciął drzewa na swoim polu co było zresztą zgodne z prawdą. Dopieprzyli mu taką grzywnę, że się chłopina nie pozbierał. W efekcie ziemia i chałupa trafiła na licytacje komorniczą,
p.....4 - Ja kojarzę jak kiedyś po mistrzowsku dojechał tulczyńskiego rolnika, który ...

źródło: comment_C5aJXckqIBtfXcjbxeQHEu9LCNDUpRLy.jpg

Pobierz
Mirki pamiętacie jakieś słynne intrygi uknute przez cieszącego się niesłabnącą estymą hrubielowskiego gangstera i geniusza zła numer jeden w kategorii polska telenowela Janusza Tracza?

Ja kojarzę jak kiedyś po mistrzowsku dojechał tulczyńskiego rolnika, który nie chciał mu sprzedać swojej ziemi, bo niby jego z dziada pradziada i chce tam po wiek wieków gospodarzyć. W swoim misternym planie doniósł na niego do organów administracji państwowej, że ten nielegalnie wyciął drzewa na swoim polu