@Uchachany_Baran: Nikt nie może nikogo wyrzucić. Ale licz się z oskarżeniami o kradzieże, zamykaniem części mieszkania (kuchnia/ łazienka), z problemami z płaceniem rachunków (całość spadnie na Ciebie albo starzy będą płacić i oskarżać Cię o niepartycypowanie w utrzymaniu) i dużo innych tego rodzaju.

Ogólnie jeśli się nie dogadacie to będzie #!$%@? z grzybnią – masa złośliwości których nikt by się nie spodziewał i siłowanie się kto pierwszy wymięknie i się wyprowadzi.
@Uchachany_Baran: to jesteś u siebie, możesz być tym złym (małą mendą znaczy) i dobrowolnie nigdy ich nie wpuścić. Pewnie będzie trochę nerwów, ale kilka lat pomieszkasz. W każdym razie utrzymuj mieszkanie (włącznie z rachunkami) w należytym porządku i żadnych większych nieprzyjemności z powodu „zagarnięcia” całego mieszkania nie powinieneś nigdy mieć.

I na przyszłość: gdyby ktoś chciał się dostać do środka (np. z siekierą, ślusarzem etc.) dzwoń po policję i traktuj to