Nie zawsze. Pierwsze wejście było w 1953 więc siłą rzeczy nie było żadnych. Potem sport stawał się coraz bardziej popularny i ogólnodostępny więc przybywało chętnych.
Kolejka sie tworzy z racji okien pogodowych. Czasami kilka tygodni nie ma warunków do wejścia. Ekipy liczą po kilkanaście osób, każdy na tej wysokości rusza sie jak stary dziadek, a dzień jest ograniczony więc się zrobił zator. W dodatku każdy jak wejdzie to chce tam trochę pobyć.
  • Odpowiedz