@euklides: np. taternictwo letnie wygląda tak https://www.youtube.com/watch?v=OkVQnF4E81U (ale nie ucz się od nich wspinania :D)
sport w skałkach https://www.youtube.com/watch?v=aqGq7BBpn2Q
jest jeszcze buldering (włażenie na kamole)
We wspinaczce zimowej bardziej ceni się wejścia trudnymi drogami w małych zespołach na 6,7 tysięczniki. Trudna droga oznacza ładną linię przez ścianę, a nie najłatwiejszą drogę. Wygląda to tak https://www.youtube.com/watch?v=E6Zxdb_e6Iw
  • Odpowiedz
@XDY89: Jakis czas temu ktos wrzucal sporo fotek z trekkingu do EBC, ale nie wiem, czy to juz uznasz za himalaizm ;)
Co do alpinizmu, to paru tu jest.
  • Odpowiedz
Znów Nanga Parbat zabrało 2 himalaistów.

"Tragicznie zakończyła się próba wytyczenia zimą nowej drogi na Nanga Parbat (8 126 m). Włoch Daniele Nardi i Brytyjczyk Tom Ballard zostaną na zawsze na zboczach Nagiej Góry. Ogłoszono zakończenie akcji poszukiwawczej."

Pięknie napisała Stefania Pederiva, partnerka Toma :

"Góry zabierają, góry dają […] Dziękuję światu za obdarowanie mnie tak wyjątkową osobą, zostaną wspaniałe wspomnienia chwil spędzonych razem, najpiękniejszych chwil w moim życiu. Znajdę cię w
Nanga Parbat - helikoptery w dniu dzisiejszym nie przyleciały . Z bazy zaobserwowano w ścianie dwa obiekty? / sylwetki? na śniegu. Nie podano na jakiej wysokości je zauważono. Zespół Alexa Txikona zszedł do najbliższej zamieszkałej zimą osady Ser. Tam oczekują na helikoptery . Jeżeli przylecą odbędzie się oblot ściany / może z ewent. desantem jeżeli pozwolą na to warunki terenowe / Potem zapewne nastąpi lot ekipy A.Txikona do bazy pod K2.

Jeżeli
@zulik: Txikon wczoraj jeszcze pisał, że jednak nie wracają pod K2, że "potrzebują ich tutaj". Tak naprawdę to pewnie po prostu helikopter nie przyleciał :P Tam teraz przestrzeń powietrzna jest oficjalnie zamknięta...
  • Odpowiedz
@kabasyl: również.

Najbardziej niepokoi ten nagły brak kontaktu. W zeszłym roku uratowano Rosjanina, który utknął w ścianie, był w górach ponad tydzień, ale żył, dał znać, w końcu padła mu bateria, ale od tego momentu minęły dwa dni, podlecieli po niego i żył.
  • Odpowiedz
@Pete1: jedyne co biorę pod uwagę to że schowali się w jamie śnieżnej i przeczekali gorsza pogodę a teraz się wynurzyli, ale to mało prawdopodobne
  • Odpowiedz
To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę!
@KeDreJ: byłem na spotkaniu z Bieleckim w Złotych Tarasach. O ile na pierwszej części autentycznie usnąłem (głównie mówił o rzeczach opisanych w książce, którą wcześniej przeczytałem) a tyle druga część odlot :) dużo niepublikowanych materiałów i te 80zł wydanych za bilety nagle wydało się nawet atrakcyjną kwotą.
  • Odpowiedz