W sumie to dziś zrobiło mi się przykro. Można krytykować idee #halloween. Niemniej gdy do straganu z warzywami i owocami podbiega taki wyrostek przykryty prześcieradłem z otworami na oczy i krzyczy "łakocie albo psikus" to aż mi się głupio zrobiło gdy sprzedawczyni, po chwili głębokich przemyśleń go pogoniła... Wiem o tym, że towar którym handluje ma swoją wartość ale tak dużo by straciła dając mu jeden owoc? Zwłaszcza, że
@MyPhilosophy: @ortalionowa_ksiezniczka: @Yahudi: @udgz: Odpowiem ogólnie, bo szkoda też o tej porze prowokować długie dyskusje. Akurat z chodzeniem po sklepach się zgodzę, że dziwne i głupie. Wiem o tym, że dzieciak chciał sprowokować ale mimo wszystko jest to dziecko i właśnie dlatego, że prowokuje na złość dać mu jedną brukselkę co zalega od kilku dni. Nie mówię tutaj o rozdawaniu całego towaru ale sprzedawca
@Saper9: za dużo razy w p-----l dostaliśmy i cały czas ktoś nas kolanem do ziemi przydusza żeby ludzie się potrafili cieszyć. To nie bierze się z niczego.
Prawdziwym powodem jest to, że Halloween jest na wesoło. Dzieciaki z uśmiechem się przebierają i latają po domach, dorośli z uśmiechem dają im słodycze i tyle. W Polsce natomiast jak w lesie.
@Saper9: kolejne urojenia, że Polska to najgorsze państwo świata. No to przecież oczywiste, że Polacy jako jedyni na świecie nienawidzą się bawić i kochają smutek, głód i halucynacje z niedożywienia. To takie logiczne.
Jako że mamy #halloween, a nie chcę psikusa, to daje cukierka. A właściwie robię #rozdajo Wygrany ma do wyboru jedną z nagród przedstawionych w komentarzach.
No więc z okazji #halloween opowiem #creepystory mojego ojca. Otóż w czasach szkolnych mieszkał on na stancji, tj. na kwaterze prywatnej, którą dzielił z innym uczniem. Historia wydarzyła się kiedyś nad ranem. Ojciec się obudził, patrzy, a w jego pokoju, przy szafie stoi jakiś starszy facet. Tate pyta się go: Dzień dobry, co pan tu robi? Starszy facet nic nie odpowiedział, tylko patrzył się na tatę bez słowa.
Lubię Halloween w Egipcie, ale udawanie mumii jakoś mnie nie bawi. Tak się składa, że przez kilka lat wigilię Wszystkich Świętych spędzałem w Luksorze.