@Mietowy_: niedługo wychodzi Gwent Legendary Card Game, ze wszystkimi kartami za 200 ziko, poczekaj cierpliwie. Sam mam ale nie powiem, żeby to był słuszny zakup xd
Żyje chociaż balans kart jest teraz w rękach graczy ale nie wygląda to tak źle jak możnaby się spodziewać, jak wbijam od czasu do czasu to szybko znajduje przeciwników
W lipcu Dark Horse Books wyda Gwent: Art of the Witcher Card Game Volume 2 - 248-stronicowy album poświęcony kartom z dodatków do Gwint: Wiedźmińska gra karciana: https://kolekcjonerki.com/m83w Wydanie można już zamówić w przedsprzedaży w cenie 201,92 zł.
Dobra, wyciągnięte na 9822. Na top500 powinno wystarczyć, ale już mi się tak grać nie chce, że odinstalowałem Gwinta. To było intensywne półtorej tygodnia xD #gwint
OK, Prorank wbity, ale jakim kosztem. Winrate podupadł. Od chyba 3. rangi porzuciłem Lippiego bo już mi się nim rzygać chciało po 90 grach. Najpierw grałem Devo Symiobiozą - deck silny ale nie znoszę takich niepowtarzalnych decków z małą ilością tutorów do kluczowych kart. I oczywiście przegrywam Radę 50/50 jak mi trzeba jakąś kartę, ale jak jest 1/6 szans, że zagrywając spalę Eithnee w R1 to się to dzieje xD Więc się
Hard stuck na R4. Okazało się, że nieznajomość mety i efektów 40% kart w grze może być problematyczna :D Największe zdziwko do tej pory to jakiś różowy Geels za 30 punktów xD #gwint
To może trochę #chwalesie . W gwinta grałem w zamkniętej becie, gdzie zdarzyło mi się parę razy pisać do twórców o bugach i złej mechanice. Potem gdy wypuszczono go oficjalnie z tym dodatkiem wojny krwi i zmieniono ustawienie planszy na 2 rzędy to przestałem grać. Wróciłem po tych kilku latach i gram od 3 miesięcy. Udało mi się dzisiaj wbić prorank po raz pierwszy w życiu i trochę się jaram,