#rosja #ukraina #wojna #gruz200
W Sewastopolu, w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego podłożonego w koszu na śmieci, zginął oficer floty Szagiejew. W 2014 był dowódcą ukraińskiego okrętu podwodnego "Zaporoże", ale zdecydował się na zmianę zatrudnienia i wstąpił do marynarki rosyjskiej. Dziś, jego były pracodawca, wypłacił mu zaległe pobory i fundusz emerytalny wraz z zaległymi odsetkami.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Piszą nawet, że nawet podpułkownikiem


@yosemitesam: jeśli to jest jego zdjęcie, to pagony ma pułkownika. Więc to wszystko okrywa mgła wojny, jeszcze się okaże że był dowódcą, ale jakiegoś pułku w 8 armii. Co też jest OK.
  • Odpowiedz
@yosemitesam @Nieszkodnik Aczkolwiek pamiętajmy, że siły zbrojne niektórych państw w czasie wojny stosują awanse na wyższe funkcje bez awansowania na wyższy stopień. Nie wiem czy ruscy też tak robią ale możliwe, że został podniesiony na to stanowisko właśnie w wyniku panującej wojny i związanym z tym powiększaniem liczebności armii oraz strat wśród oficerów. Wcale nie musieli go przy tym podnosić do generała
  • Odpowiedz