jak mnie porwą terroryści na zagranicznej wycieczce to wjedzie GROM i mnie odbije?


@Endorfinek: Zależy. Jest możliwe. Pamiętaj jednak, że działania sił specjalnych to jest koniec łańcuszka pomocy, a nie jego początek. Wpierw są działania dyplomatyczne, wywiadowcze, próby wykupienia, a dopiero kiedy nie ma innego wyjścia - szturm.

Książek jest bardzo wiele, m.in. ta wyżej, ale ogólnie książki Jarosława Rybaka.
  • Odpowiedz
@Endorfinek: A rozpisując się.

Jednostki Specjalne dzielą się na kilka rodzajów. GROM można uznać za jednostkę do tzw. "działań bezpośrednich" - szturmy, odbijanie zakładników, likwidowanie tzw. HVT (high value targets), naprowadzanie lotnictwa, etc.

Taka JW Komandosów również może realizować takie cele, ale w optymalnej sytuacji stanowią jednostki pomocnicze dla
  • Odpowiedz
Z czasem zaczyna się proza życia na misji. Baza nie jest na szczęście jak więzienie. Możemy wychodzić na zewnątrz do pobliskiego sklepiku. Jest też fotograf i budka z telefonem. Mamy za to zakaz jakiegokolwiek spoufalania się z miejscowymi. Mamy być mili, ale nie za mili. Na początku poprzedniej zmiany pewien chorąży zaczął być miły, wręcz bardzo miły w stosunku do jednej z miejscowych pań. Jego bycie miłym zmobilizowało pół wioski, która zbiegła
brusilow12 - > Z czasem zaczyna się proza życia na misji. Baza nie jest na szczęście ...

źródło: comment_6BJxI4sw1SdE49Qzd1m9qVjTBdZMrr8u.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tetris795: Oprócz pozycji, o których wspomnieli przede mną koledzy, warto również sięgnąć po Trzynaście moich lat w JW GROM, Droga wojownika oraz Wojskowa Formacja Specjalna GROM.
  • Odpowiedz