@juniorowski: różnica jest zasadnicza.

Grodzki bierze ustawę i odkłada ją do zamrażarki na 30 dni, w tym czasie wysyła do sejmu projekt senacki, który jest kopią ustawy sejmowej, okrojonej o gówna typu głosowane korespondencyjne.

No i sejm może przyjąć projekt senacki... albo czekać 30 dni na przekazanie swojego projektu do prezydenta.
@FlasH: sejm odrzuca, poprawki senatu i nic nie musi czekać 30 dni... co innego jeśli sejm coś przegłosuje a senat zajmie się tym w ostatnim terminie… (ale to już senat przegłosował, sejm odrzuci poprawki i zrobi swoje)