Gdzie ja pracuje… koleżanka w pracy kazała drugiej kupić dla siebie „czarcie żebro” żeby jej mąż się w tym wykąpał i jeśli woda zabarwi się na czarno to znaczy, że ktoś rzucił na niego urok XD i cały czas słyszę „ja generalnie w takie rzeczy nie wierze ale trzeba go odciotować” XD
#pracbaza #grazynacore
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ni3pokolorowany: Krótkie akapity, duża czcionka, ogrom whitespace, prosty przekaz.
Tym wszystkim charakteryzowały się książeczki, który gdzieś pod koniec lat osiemdziesiątych czytałem w przedszkolu.

Tym samym charakteryzuje się wiele dzisiejszych książek dla dorosłych.

Co tu wiele mówić.
  • Odpowiedz
Moja Mama to prawdziwa Grażyna, albo nawet Janusz. Właśnie gada na moją Ciocię, że zwolniła się z pracy, bo nie miała tam toalety i musiała sikać do wiadra. Jak się jej zapytałam czy ona chciałaby w takich warunkach pracować, to odpowiedziała, że już bez przesady, to nic takiego jak się chce zarobić. I taki właśnie obraz Polaków, bądź traktowany jak śmieć i nie miej odpowiednich warunków do pracy, ale kłaniaj się do
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach