@AlfredoDiStefano Brienne reprezentuje swój ród, Bran to #!$%@? sroka, bron miał obiecany zamek od karła, a "Lannisterowie zawsze spłacają swoje długi". Sam też jest przedstawicielem swojego rodu, jednego z największych pozostałych.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Najgorsze w tym wszystkim, że w ostatnich 3 latach miałem trzy seriale do oglądania #got #blacksails i #gomorra i został tylko ten ostatni choć też prawdopodobnie ostatni sezon będzie.

Wszystkie te nowe #seriale to takie max 7/10 a #netflix to już niech #!$%@? z tymi wymuszonymi homo wątkami. A każdy dobry pomysł #!$%@? scenariuszem.

Aż szkoda gadać, szkoda strzępić ryja.
Mega_Smieszek - Najgorsze w tym wszystkim, że w ostatnich 3 latach miałem trzy serial...

źródło: comment_5yOM39Rw9ic3Z1vxZPqwwLQbSNZXADRJ.gif

Pobierz
Ten sezon jest w sumie tak głupi, że aż mądry. Biorąc pod uwagę końcowy efekt działań Sansy, Brana i Tyriona (no dobra, to trochę ekstremum) w "starej" GoT założylibyśmy, że po prostu działali w pełni celowo. Teraz też można zrobić takie założenie i od razu odbiór lepszy. Tylko zakończenie nieco otwarte, bo w takiej wersji Bran to raczej jakiś "zły".
#got
  • Odpowiedz
Tak w sumie to scena Jona i Danny była chyba jedną z najlepszych w sezonie (zaraz po pojedynku Góry i Ogara). Danny zakochana w Jonie całuje go, ten jej przebija sztyletem serce z wielkim bólem, ta nie wierzy co się stało, bo zdradziła go chyba ostatnia osoba, którą kochała, a było to widać. Drogon próbujący obudzić Danny i uciekający z matką chyba wygrał i przebił pod względem emocjonalnym wszystkie sceny, smok ma
Co to ma być? Całe budowanie tego kim jest Jon do kosza; jakiś typek bez jajek rządzi się dalszym losem gościa, który uratował 7 Królestw i ma prawa do tronu, a oni nic XD Królestwem rządzi król marionetka z radą pełną degeneratów. Cały sezon do kosza, a finał to idealne podsumowanie tej kupy. NK zabiłby wszystkich i byłoby o wiele lepiej, ale z niego też zrobi niewiadomo co i zmarnowali potencjał.
#
Obejrzałem właśnie ostatni odcinek, jak to smutno brzmi ostatni odcinek gry o tron. Jest mi autentycznie przykro i jestem niesamowicie zawiedziony. Zacząłem oglądać grę o tron 7 lat temu, robiłem do tego serialu 2 czy 3 podejścia bo sam początek jest niesamowicie nudny i nie mogłem się przemóc by oglądać dalej, ale w pewnym momencie wsiąkłem w niego i czekałem z niecierpliwością na poniedziałek i kolejny odcinek, czekałem co roku na wiosnę
  • Odpowiedz
@AlfredoDiStefano: w krainie spisków, knowań, polityki, skrytobójstw, zdrad, zbiorowych mordów przeciwników i byłych sojuszników nagle wszyscy doszli do wniosku, że teraz już się będą kochali i nie będzie żadnych walk ani kłócenia się. Armia niepotrzebna.
  • Odpowiedz
@AlfredoDiStefano: Żaden król nie utrzymywał w KP armii pod ręką. Targaryenowie mieli bezpośrednio pod sobą tylko Crownlands, które mogły zmobilizować jakieś 15k ludzi. W KP to praktycznie tylko City Watch (o której zapomniano w ostatnich sezonach) i jakieś niewielkie siły ochrony poszczególnych rodów.
  • Odpowiedz
Jak czytam te wasze żale to sie cieszę, ze jebnąłem ten serial chyba w piątym sezonie, bo nie mogłem rozchodzić żenady, po jakieś scenie.

Najbardziej z tych czterech czy pieciu sezonów podobało mi się otrucie króla, młodego blondasa, jak karzeł był więziony, walka góry z tym księciem "persem", intrygi littlefingera i varysa, arya i "valar morghulis", ta bitwa z zielonym ogniem, motyw z tym #!$%@? co mieszkal za murem i gwalcil chyba