"Gdybym nic nie czuła to bym się nie zastanawiała i mieszać też bym nie musiała..."
Mój znajomy wczoraj poległ na polu chwały! Panna bez apelacyjnie jest popychana przez innego.
:D
#friendzone #chwalapoleglym #thatfeel
Mój znajomy wczoraj poległ na polu chwały! Panna bez apelacyjnie jest popychana przez innego.
:D
#friendzone #chwalapoleglym #thatfeel
























Poznałem pewną dziewczyną na studiach. Chodzi do mojej grupy. Na początku łączyły nas relacje czysto koleżeńskie, jednak po pewnym czasie zaczęliśmy się stawać dla siebie kimś więcej. Przynajmniej tak mi się wydawało.
Angażowaliśmy się w tą relacje po równo. Rozmawialiśmy, spotykaliśmy się po zajęciach, chodziliśmy na imprezy. Ja cały czas miałem ochotę na coś więcej, jednak jej to chyba wystarczało. Mimo tego dawała mi jakieś nadzieje, raz nawet się pocałowaliśmy. Ta relacja mnie niszczyła, bardzo się wkręciłem, byłem na każde jej skinienie, pieskowałem jej i o nią zabiegałem Im bardziej ona zaczynała mnie mieć w dupie, tym bardziej ja się starałem. Tłumaczyłem to sobie tak, że będzie lepiej, że to pewnie przejściowe, że to może moja wina - i w takim przekonaniu przetrwałem pół roku. Patrząc na to obiektywnie zachowywałem się jak j----a ciota. Latałem z nią, a ona wdeptywała mnie w ziemie. Nie widziałem tego, bo byłem (i nadal jestem) w niej zakochany.
Wczoraj
1. Po co z dziewczyną z grupy? Lepiej sobie darować dziewczyny z roku a co dopiero z grupy.