Wybitnie nie podobają mi się te remaki w 3d, są jakieś takie... ubogie. Te stylizowane na 16bit wg. mnie są o wiele ładniejsze.

Co nie zmienia faktu że i tak grę pewnie kupię, bo uwielbiam Final Fantasy ;)
  • Odpowiedz
  • 1
@Mglisty: duży wpływ na sławę FFVII było to że jako pierwszy z fajnali ukazał się na PSX które w tamtych czasach biło rekordy popularności. Był to też wtedy pierwszy styk wielu osób z ta seria. Moim pierwszym fajnalem była właśnie ósemka i na pewno to też miało znaczenie dlaczego tą grę tak dobrze wspominam do dziś i zawsze będę mówił że jest najlepsza z serii :-)
  • Odpowiedz
@mojave: Zdecydowanie warto. A jeśli nie grałeś we wcześniejsze części to tym lepiej dla Ciebie, nie zrazi Cię aż tak bardzo większa niż zwykle liniowość :)
  • Odpowiedz
@uchate: Bo generalnie każda gra FF to inny świat (chyba, że numerek ten sam, ale podtytuł inny, jak np. właśnie FFVII i Crisis Core/Dirge of Cerberus, czy FFX i FFX-2). Nie licząc Dissidii (taka "bijatyka" na PSP, która łączy wszystkie gry w kupę), żadne Finale o różnych numerkach się ze sobą fabularnie nie łączyły oficjalnie. Jakiś czas temu jednak twórca kilku z tych starszych przyznał, że dwie z pozoru różne
  • Odpowiedz
@errt5: ja pamiętam tylko raz go dałem radę położyć. Zawsze miałem z nim problem... ale grałem w tę grę pierwszy raz po niemiecku (nie znałem języka), a potem po angielsku (znając tylko podstawy). Czas teraz na zrozumienie całej reszty bo w końcu dobrze znam ten język.

@variss: http://www.balamb.pl/ z tego co widzę możesz też sobie zrobić własną wersję FF VIII na psxa
  • Odpowiedz
@TheBestest: Ja właśnie od EVE odpoczywam, po roku grania. :D

Ale skoro mówisz, że się sporo zmieniło to może się skuszę... O ile nie zbankrutuję na abonamencie... W Eve dało się z tym trochę przycfaniakować, a tutaj się raczej nie da... :P
  • Odpowiedz