Ostatni śmiertelny wypadek na poziomie F3 miał miejsce nieco ponad 30 lat temu na brytyjskim torze Thruxton, kiedy to zginął Marcel Albers, który swego czasu był uważany za wielką nadzieję holenderskiego motosportu.

Albers ściganie rozpoczął dość późno, nie jeździł nigdy w kartingu, a przygodę z wyścigami rozpoczął dlatego że spontanicznie zapisał się do akademii Malboro, która w całej Europie szukała młodych talentów. Po początkowych sukcesach w Formule Ford, rozpoczął starty w brytyjskiej
tumialemdaclogin - Ostatni śmiertelny wypadek na poziomie F3 miał miejsce nieco ponad...

źródło: comment_1656179926RfzgS1lwK1E3vGgxMcc7bW.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już myślałem , że Boro klasykiem pojedzie ale trochę zmienił swoja wypowiedź ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#f3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W sumie to tacy delegaci techniczni mają spoko robotę a to zmierzą coś, a to zważą, cały czas są blisko wyścigów, żyją tym i w tym pracują. Często myśląc o nich czy o nakładanych karach zapominany że to też w większości wielcy pasjonaci motorsportu i szczerze? Mają, wydaje się, spoko robotę. Zrobiłem kiedyś w Lublinie uprawnienia sędziego sportów motorowych, ciekawe czy będą liczyć się dla fia? Może warto odnowić hmm #f1
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach